Witamy weekendowiczów! W tym biuletynie: • Wielka lektura: Wschodząca gwiazda firmy Microsoft ma nową, pełną wyzwań pracę • Technik obronny: duży zakład Andurila? Fabryka broni w Ohio  • Kultura techniczna: obficie finansowana, start-upy AI napadają na prywatne imprezy • Plus, rekomendacje — nasze cotygodniowe wybory z popkultury: „Blood Will Tell”; „Kompleks” i „Tutaj mieszka wąż”; i „Train Dreams” W tej chwili mógłbym opisać różnicę w entuzjazmie AI pomiędzy Doliną Krzemową a innymi częściami świata jako przepaść. Sądząc po zamieszaniu, jakie miało miejsce na imprezie Nvidii w San Jose w zeszłym tygodniu, można by pomyśleć, że żyjemy w świecie, w którym wszyscy zgadzają się, że ziemia obiecana sztucznej inteligencji w pełni zmaterializowała się dawno temu. Była to oczywiście coroczna konferencja deweloperów firmy GTC, którą porównuje się do branżowego Super Bowl. Analogia pasuje: na pamiątki firma sprzedawała zielone, dzianinowe swetry z uroczym wizerunkiem dyrektora generalnego Jensena Huanga, który osiągnął taki status gwiazdy popu, że goście ustawiali się w kolejkach przed jego wystąpieniem, aby mieć pewność, że będzie mógł usłyszeć jego przemówienie. W tych uwagach zdawał się opisywać całkowity dobrobyt, w którym Nvidia, obecnie najcenniejsza firma na świecie, spodziewa się osiągnąć sprzedaż o wartości 1 biliona dolarów do 2027 r. A jednak: kilka dni wcześniej w Los Angeles wybitny dramaturg zaczepił współzałożyciela OpenAI Sama Altmana podczas hałaśliwej imprezy rozdania Oscarów i głośno porównał go do nazistowskiego propagandysty Josepha Goebbelsa. Później dramaturg Jeremy O. Harris przyznał, że jego analogia nie pasowała tak dobrze, jak by sobie tego życzył, i wyraził ubolewanie z powodu jej nieprecyzyjności. „Było późno i wypiłem o kilka martini za dużo, więc źle się wyraziłem, mówiąc Goebbels” – powiedział Page Six. „Powinienem był powiedzieć Friedrich Flick” – niemiecki przemysłowiec, który pomagał Rzeszy. Oscary były pełne niepokoju AI, co gospodarz Conan O’Brien nadał w ciągu pierwszych kilku minut. „Jestem zaszczycony możliwością bycia ostatnim ludzkim gospodarzem ceremonii rozdania Oscarów” – powiedział O'Brien, przedstawiając się. „W przyszłym roku będzie to Waymo w smokingu”. Nastroje wykraczają poza Hollywood. W czwartek Hachette, główny wydawca książek, usunął feministyczny horror „Shy Girl” z Amazona i sklepów w Wielkiej Brytanii – a także odwołał jego nadchodzącą premierę w USA – jedynie na podstawie podejrzenia, że ​​została częściowo napisana za pomocą sztucznej inteligencji. Pomyśl o tym: Hachette tak bardzo obawia się wzbudzania niechęci wobec sztucznej inteligencji, że po prostu wyeliminowała „Shy Girl”, nie podając, czy znalazła dowód na to, że autorka korzystała ze sztucznej inteligencji. Nawet fajne dzieciaki w swetrach z Nvidii czasami wzbudzają nastroje przeciwko sztucznej inteligencji. Na targach GTC Nvidia zaprezentowała zaktualizowaną wersję narzędzia Deep Learning Super Sampling, narzędzia AI do renderowania grafiki w grach wideo. Założę się, że Nvidia nie spodziewała się, że Deep Learning Super Sampling będzie ważniejszym tematem do rozmów niż prognoza sprzedaży wartej bilion dolarów, ale fani gier wideo zareagowali na materiał filmowy z przerażeniem: to było tak, jakby stanęli twarzą w twarz z prawdziwym blokiem Raccoon City. Krytykowali to, że dzięki temu narzędziu każda gra wyglądała tak, jakby została stworzona przy użyciu tego samego nudnego filtra na Instagramie. W odpowiedzi Huang próbował uspokoić obawy, mówiąc graczom po prostu, że „całkowicie się mylili”. Przytaczam te wszystkie przykłady, ponieważ nie jestem pewien, czy Dolina Krzemowa przykłada wystarczającą wagę do tego, co większość ludzi sądzi o sztucznej inteligencji. Ogólnie rzecz biorąc, nawet najmądrzejsi ludzie w branży technologicznej są uparcie ślepi na życie poza swoimi komorami hiperbarycznymi: chwytają się rzeczy i nie puszczają. W końcu Meta Platforms nie może nawet zmusić się do zgaszenia świateł w swoim nieprzemyślanym królestwie metaverse, Horizon Worlds, miejscu, w którym żyje tyle samo życia, co głęboka przestrzeń kosmiczna. Zaledwie kilka dni temu dwaj mężczyźni odpowiedzialni za zakup „Everydays” firmy Beeple za 69,3 mln dolarów z 2021 r. w końcu zgodzili się zaprzestać kłótni o to, kto naprawdę jest właścicielem NFT – wiele lat po tym, jak ktokolwiek po kolei wymówił na głos litery N, F i T. Dolina Krzemowa nie jest całkowicie obojętna na to, jak niewielu codziennych konsumentów podziela jej entuzjazm dla sztucznej inteligencji, w wyniku czego początek 2026 r. został określony przez szalone dążenie do wdrożenia sztucznej inteligencji, która przyciąga firmy. Najlepszym przykładem jest OpenAI, które położyło tak duży nacisk na narzędzie do kodowania Codex i zatrudniło twórcę OpenClaw. Korporacje są po prostu łatwiejsze do sprzedania: firma może spojrzeć na sztuczną inteligencję w kategoriach ściśle ilościowych. Jeśli technologia może obniżyć koszty o 10%, to dlaczego jej nie zastosować? Albo przynajmniej, dlaczego nie dać mupróbować? Na poziomie osobistym wiele programów sztucznej inteligencji już dziś oferuje zauważalny sposób na zwiększenie produktywności: nie mówię tutaj, że sztuczna inteligencja to oszustwo. Ale ludziom – cóż, znowu większość ludzi – nie podoba się istnienie w ścisłym stanie kwantyfikacji. Poszukiwania i rozrywki – radość – opierają się na myśleniu jakościowym, a te względy sprawiają, że ludzie rzadziej chcą angażować sztuczną inteligencję tylko po to, aby uzyskać coś za jedną dziesiątą kosztu lub pięć razy szybciej. Innymi słowy, widzę, że Dolinę Krzemową czeka nieokreślona walka o nakłonienie ludzi do płacenia za sztuczną inteligencję konsumencką na skalę niezbędną, aby jej rozwój był opłacalny. Przekonanie ludzi do korzystania z niego zajmie dużo czasu, a takie przyjęcie będzie następować wolniej, niż oczekuje branża technologiczna – i nie stanie się to wszystko na raz, masowo. Najmądrzejsze fundusze venture capital w 2026 r. wykażą przynajmniej odrobinę ostrożności w kwestii angażowania się w bardziej konsumencką sztuczną inteligencję i słabo wyczuwam, że niektórzy inwestorzy pomyśleli o tym. To prawdziwy moment dla iPhone’a w erze sztucznej inteligencji, w którym nowy, niezbędny produkt, który zasadniczo zmienia sposób, w jaki współdziałamy z technologią, zmieniłby moje myślenie; Po prostu bardzo trudno mi wyobrazić sobie chatbota na komputerze stacjonarnym jako służebnicę utopii. Och, coś innego z pewnością sygnalizowałoby, że Dolina Krzemowa znalazła sposób na zmniejszenie tej przepaści w entuzjazmie i uczynienie sztucznej inteligencji bardziej atrakcyjną: moment, w którym ktoś wymyśli lepszą nazwę dla agentycznej sztucznej inteligencji. Co jeszcze w tym tygodniu… Zmęczony: historie magazynu Wired o technologii, mówią elity technologiczne. Wired: artykuły magazynu „Wired” na temat technologii, twierdzą elity mediów. Utrzymanie dyskursu o Oscarach w Internecie jeszcze trochę dłużej: ranking każdego zwycięzcy najlepszego filmu według Vulture. („Nomadland” wyprzedza „Ben-Hur”, „Titanic” i „To nie jest kraj dla starych ludzi” – przepraszam, czy ktoś doznał postrzału w mózg?) W Dolinie Krzemowej niektórzy zwolennicy sztucznej inteligencji postrzegają terminal Bloomberg jako przestarzałą technologię – gotowy cel zakłóceń. Na Wall Street Terminal pozostaje czymś na kształt sakramentu. Paul Graham, mężczyzna ceniący dobrego Patka, o zegarkach: "Przestarzałe technologie zwykle nie są akceptowane jako sposób eksponowania bogactwa. Dlaczego tak się stało z zegarkami mechanicznymi? Ponieważ zegarek na rękę okazuje się do tego idealnym narzędziem. Gdzie jest lepiej niż na nadgarstku, gdzie wszyscy mogą to zobaczyć? A bardziej sedno, z czym lepiej to zrobić? Można nosić pierścionek z brylantem lub złoty łańcuszek, ale bankierom inwestycyjnym wydawałoby się to społecznie wątpliwe. Mogliby być barbarzyńcami, ale nie byli mafią. Po tym, jak korespondent „The Times of Israel” doniósł o irańskim ataku rakietowym, gracze z Polymarket rozpoczęli kampanię groźby śmierci przeciwko reporterowi, próbując przekonać go do zmiany historii. Pisząc o własnej katastrofie Tesli, Raffi Krikorian, który wcześniej kierował autonomicznymi samochodami Ubera, zgrabnie podkreśla dylemat zautomatyzowanej sztucznej inteligencji. „Prosimy ludzi, aby nadzorowali systemy zaprojektowane tak, aby nadzór wydawał się bezcelowy” – pisze. "Maszyna, która ciągle zawodzi, utrzymuje cię w dobrej kondycji. Maszyna, która działa doskonale, nie wymaga nadzoru. Ale maszyna, która działa prawie idealnie? Na tym polega niebezpieczeństwo. "Kilka nowych wyszukiwarek umożliwia ludziom przesyłanie zdjęć danej osoby i znajdowanie wpływowych osób OnlyFans, które przypominają tę osobę. I robi się coraz bardziej przerażająco: twórcy reklamują swoje witryny jako pozytywną siłę w świecie – jako sposób na zniechęcenie ludzi do tworzenia fałszywego porno. Po tych wszystkich popierających Trumpa tweetach SBF zostanie całkowicie potraktowany przez Trevora Miltona, prawda? Jak odkrył założyciel Blank Street Coffee, espresso typu venture capital i multishoty mają ze sobą coś wspólnego: więcej nie zawsze znaczy lepiej. — Abram Brown (abe@theinformation.com) Najnowsze historie z weekenduWielka lektura Wschodząca gwiazda firmy Microsoft obiecuje odnowioną konsolę Xbox — i żadnych „bezdusznych błędów AI” Dyrektor generalny Satya Nadella starannie wybrał Ashę Sharmę do wymagającego zadania w branży, która od zawsze frustrowała Microsoft.Defense Wielkie ryzyko TechInside Andurila: fabryka broni w Ohio Start startup zajmujący się technologiami obronnymi obiecał swoim inwestorom, że może osiągnąć gigantyczną wycenę, kładąc nadzieje w zakładzie produkcyjnym, który dopiero się rozkręca. Kultura technologiiObliczenie kosztów? Nie, kawior i koktajle: w Bay Area sztuczna inteligencja szaleje na prywatnych imprezach Boom zapewnił tak potrzebny impuls lokalnym restauracjom i pomógłpodsycają szał go-go tamtej epoki.Słuchanie: „Blood Will Tell” W San Jose z klasy robotniczej bracia Anh i Duc Tong dorastali złączeni biodrami, dzieci wietnamskich rodziców usiłujących przystosować się do Ameryki. Tragedia wydarzyła się, gdy w 2014 roku poszli razem na imprezę, która zakończyła się zaciętą kłótnią i śmiercią kolejnego mężczyzny. Początkowo policja oskarżyła Duca o morderstwo, a Anh o współudział. Kilka dni później władze zmieniły kurs, oskarżając Anha o morderstwo, a Duca jako jego wspólnika: Tongowie to jednojajowi bliźniacy i brali udział w przyjęciu w niemal identycznych strojach. Kto więc to zrobił – a może któreś z nich to zrobiło? Te drażliwe pytania nękały śledczych i pogrążyły życie braci w chaosie. Oboje szczegółowo opowiadają o doświadczeniach z dziennikarką Jen A. Miller, która jest gospodarzem „Blood Will Tell”, produkcji Audible and Wondery, zdolnego studia, które stworzyło takie hity jak „Dr. Death” i „The Shrink Next Door”. (Szeroka współpraca bliźniaków eliminuje część tajemnicy – ​​oczywiście historia nie kończy się śmiercią jednego z nich lub cichym zamknięciem w więzieniu). Podcast jest zarówno obrazem nieudolnej policji, jak i refleksją na temat ciągłej nieprzyjazności Ameryki wobec imigrantów; Doceniam to, że Miller nie podszedł do tych wysoce polaryzujących tematów z surowością. Abram Brown Czytanie: „Kompleks” Karana Mahajana i „This Is Where the Serpent Lives” Daniyala Mueenuddina XX-wieczny podział Indii Brytyjskich na współczesne Indie i Pakistan postawił oba kraje na burzliwych ścieżkach, naznaczonych korozyjnym uściskiem kontroli przez niedoszłe elity: rywalizacją zarówno o politykę, jak i ekonomiczne, w większości przemijające. Oczywiście szczegóły dotyczące każdego narodu są różne, ale jak pokazuje para nowych powieści, podobny zestaw okoliczności i machinacji napędzał ambicje w obu przypadkach. Akcja „The Complex” rozgrywa się w Delhi – w kompleksie nieruchomości, który przywodzi na myśl rodzinny kompleks zajmowany przez Corleones Mario Puzo. Tam sześciu synów S.P. Chopry – fikcyjnego ojca założyciela – wiedzie chciwe, tragiczne i okrutne życie. (Podobnie jak w przypadku rodziny Corleone, kobiety w „Kompleksie” bardzo cierpią z rąk swoich mężczyzn). Najbardziej podły członek klanu, Laxman, jest przebiegłym socjopatą i jako taki jest najbliżej zdobycia statusu swojego wielce czczonego przodka — jest to komentarz na temat typu polityka, który rozkwitł w Indiach. Pragnienie trzymania się nazwiska i fortuny jest motorem dużej części akcji w „This Is Where the Serpent Lives”, gdzie zamożni Atarowie – zwłaszcza Hisham, najstarszy syn głupca – okazują się niepoważnymi strażnikami bogactwa zgromadzonego na pakistańskich polach uprawnych. W miarę jak w kraju zmieniają się epoki, para sług Atarów, Bayazid i Saquib, podejmuje manewry, aby uciec przed feudalną biedą, często poprzez brutalny i niebezpieczny przebiegłość. Dla porównania Bayazid jest z tej dwójki skromniejszy i ostatecznie zadowala się swoją rolą szofera; Saquib, syn dzierżawcy, który dokonał już nieprawdopodobnej przemiany ze pomocnika domowego w menadżera biznesu, odważnie wyobraża sobie, że wspina się dalej – by dorównać statusowi Atarów w modernizacji Pakistanu. Ostatecznie nie docenia dokładnie tego, co jest potrzebne, aby się tam dostać, nie mówiąc już o tym, czego potrzeba, aby zdobyć trwałą pozycję. — A.B.Watching: „Train Dreams” Na długo przed pojawieniem się sztucznej inteligencji inny przełom technologiczny zmienił Amerykę: pociąg. A w „Train Dreams” Robert Grainier (Joel Edgerton), robotnik kolejowy, zostaje wciągnięty w świat zmieniający się szybciej, niż jest w stanie za nim nadążyć. Zamyślony i powściągliwy Grainier nie pragnie od życia niczego poza spędzaniem czasu z żoną Gladys (Felicity Jones) i młodą córką w domku z bali, który dla nich zbudował w malowniczym lesie Idaho. Jednak w pobliżu nie ma pracy, więc aby utrzymać rodzinę, musi wyjeżdżać na długie okresy: najpierw na kolej, potem jako drwal w lasach północno-zachodniego Pacyfiku – miejsca ukazane przy użyciu oszałamiającej, surowej pracy kamery, która pomogła filmowi otrzymać cztery nominacje do Oscara, za zdjęcia, najlepsze zdjęcia i scenariusz adaptowany (film jest zainspirowany uznaną nowelą z 2011 roku pod tym samym tytułem). Pośród takiego piękna Grainier odnajduje samotną egzystencję przesiąkniętą etyką pytania: Czy ten postęp jest wart szkód, jakie wyrządza światu naturalnemu? Po serii osobistych tragedii jego zmartwienia nasilają się i zaczyna się bać, że natura takdokonując zemsty na nim. Zmartwienia jego umysłu nie różnią się od tych, które wyrażają ludzie na temat sztucznej inteligencji i tego, jak jej szybkie rozprzestrzenianie się zmienia nasz świat. I sprawiają, że Grainier jest ponadczasową, łatwo rozpoznawalną postacią o zniewalającym wydźwięku. – Jemima McEvoy

You May Also Like

Enjoyed This Article?

Get weekly tips on growing your audience and monetizing your content — straight to your inbox.

No spam. Join 138,000+ creators. Unsubscribe anytime.

Create Your Free Bio Page

Join 138,000+ creators on Seemless.

Get Started Free