Witamy weekendowiczów! W tym biuletynie: • Wielka lektura: Kings League, szybko rozwijający się, znający się na Internecie start-up piłkarski, przyjmuje oszczędne podejście do profesjonalnego sportu • Kultura techniczna: Czy technicy mający obsesję na punkcie białka mogą pomóc ocalić Sweetgreen? • Plus Rekomendacje – nasze cotygodniowe wybory popkulturowe: „Prawdziwi Wikingowie”, „Jajko Kutchinsky’ego” i „Sirat” Patrick Collison, jedna z najciekawszych osób w Dolinie Krzemowej, w tym tygodniu wygłosił bardzo irytujący komentarz na temat mediów – i tego, dlaczego wydaje się, że dotyczą one technologii i elity technologicznej inaczej niż wszystko i wszyscy inni. "Istnieje duża nierówność w zakresie uwagi, jaką wewnętrzne dramaty i intrygi pałacowe przyciągają różne organizacje. O ile wiem, jest to zasadniczo kwestia zależności od ścieżki: znamy postacie z seriali komediowych niektórych organizacji, ale nie innych, co tworzy samonapędzający się efekt zamknięcia" – napisał Collison na Twitterze. „Jak często słyszy się o walkach o władzę w Chevronie lub Departamencie Rolnictwa?” Hm, to oczywiste. Chevron to nudna firma, jedna z najmniej interesujących firm w branży, w której pulsują niewielkie zmiany, a jej dyrektor generalny za swoją misję postawił sobie prowadzenie firmy z niezbyt ambitnym spokojem. Mike Wirth przez lata opisywał swoje podejście do bycia kapitanem Chevronu jako „dyscyplinę kapitałową”, a odkąd przejął stery w 2018 r., poświęcił się obniżaniu kosztów i zwiększaniu przepływów pieniężnych Chevron. Nie spowodowało to gwałtownego wzrostu cen akcji spółki: za jego kadencji zwyżkowały o 49%, wyprzedzając zarówno S&P 500 (147%), jak i bliskich rywali, takich jak Exxon (72%). Niemniej jednak Chevron w 2023 r. zdecydował się nagiąć swoje zasady, aby Wirth pozostał w firmie po osiągnięciu obowiązkowego wieku emerytalnego. Wirth jest szczęśliwy, że jest nudny, i Chevron jest z tego równie zadowolony. Nikt w Dolinie Krzemowej nie chce być taki jak Mike. Przeważnie każdy chce być jak Collison, ktoś, kto w ciągu dwudziestu lat nie tylko zbudował jedną z największych prywatnych firm na świecie – zmieniając sposób przepływu pieniędzy na całej planecie – ale także poświęcił się propagowaniu neoumiarkowanej filozofii politycznej, która ma nadzieję przerobić kilka warstw polityki wewnętrznej USA. Podobnie jak Collison pragną znaczenia i wpływów i nie boją się w widoczny sposób do nich dążyć. W Dolinie Krzemowej każdy chce zrobić coś nowego. Chcą wymyślić, no wiesz, gorącą, nową rzecz – w ten sposób przyciągając uwagę ludzi piszących… wiadomości. Wirth i inni giganci naftowi nie są zainteresowani byciem nowym i nowatorskim. Olej jest stary – i to dosłownie. Tak naprawdę myślimy o ropie tylko wtedy, gdy zdarza się okazjonalny kryzys – jak wojna w Iranie – co oznacza, że możemy za nią zapłacić więcej. Ale tak bardzo zależy nam na tym, aby ropa pozostała dokładnie taka sama, że odrzuciliśmy jej nowe technologiczne zamienniki, które mogłyby zaoszczędzić nam pieniądze i, no wiecie, zapobiec przekształceniu planety w łaźnię turecką. Oddając Collisonowi to, co się mu należy, uważam, że przedstawia on bardziej sprawiedliwą uwagę na temat tego, jak niewiele reportaży poświęca się wielu ważnym obszarom rządu federalnego. Ale z drugiej strony w zeszłym roku wielu przedstawicieli branży technologicznej ostro narzekało, kiedy media skierowały swoje wysiłki w stronę różnorodnych machinacji DOGE, które obejmowały wiele agencji federalnych. Jeśli elita Doliny Krzemowej chce przestać przyciągać uwagę mediów, mogłaby rozważyć poprzestanie na starej, nudnej rzeczy – co oznaczałoby gromadzenie mniejszej ilości pieniędzy i mniejszych wpływów. Kompromisy! Co jeszcze w tym tygodniu… • W Wielkiej Brytanii ponowne przemyślenie papierowej waluty kraju sprowadziło się do debaty pomiędzy lwami i jeżami. • Niektóre lokalizacje Amazon’s Whole Foods najwyraźniej przeznaczają część swoich sklepów na „więzienie” dla złodziei sklepowych. Jest to dla mnie zaskoczeniem, choć z pewnością przyznam, że czekanie przy stoisku mięsnym Whole Foods czasami przypomina wyrok więzienia. • New York Times odkrył istnienie San Luis Obispo! • „Czuję się, jakbym był oblężony” – powiedział Harvey Weinstein dziennikowi Hollywood Reporter, opisując, jak traktują go inni więźniowie z Rikers Island. "Podchodzą i mówią: «Weinstein, daj mi trochę pieniędzy. Weinstein, daj mi swojego prawnika.» «Weinstein, zrób to. Weinstein, zrób tamto.»” Brzmi to trochę jak bycie producentem z Hollywood. • Z nowego sondażu NBC wynika, że Amerykanie nadal uważają, że Republikanie lepiej radzą sobie z takimi kwestiami, jak imigracja i przestępczość, podczas gdy Demokraci lepiej radzą sobie z takimi kwestiami, jak opieka zdrowotna. W opowiadaniuJednak odzwierciedlając nasz moment, sondaż wykazał, że Amerykanie są całkowicie podzieleni co do tego, która partia lepiej radzi sobie z gospodarką i uważają, że ani lewica, ani prawica nie mają żadnego pojęcia o sztucznej inteligencji. • Masowe wykorzystywanie w handlu elektronicznym spadków, polegających na wypuszczaniu ograniczonej ilości towarów w atmosferze ogromnego szumu, utrudnia ich promowanie. • McKay Coppins, który w 2023 r. napisał tę bardzo dobrą biografię Mitta Romneya, właśnie spędził rok jako „zdegenerowany hazardzista”. • Felicissima! – do nagłówka „Wall Street Journal”: „Pijący espresso i pijący wino włosko-Amerykanie, którzy pokonali drużynę USA”. • Phillip Picardi, były redaktor naczelny magazynu Out, został nowym redaktorem naczelnym i dyrektorem ds. marki w Playboyu. Jego wniebowstąpienie sprawia, że ja, gej, zastanawiam się, jakie inne wątłe świątynie prostej, białej męskości mogłyby zostać udoskonalone przez program homoseksualny: może Hooters – a może Senat USA. • Absolwent Uniwersytetu w Cambridge natknął się w szkolnej bibliotece na dokumenty, które rzucają nowe, ważne światło na to, jak źle przebiegła inwazja Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na Irak. Cóż za historia — co za świadectwo odporności maniaków kochających biblioteki! Cóż za odzwierciedlenie tego, jak stale błędnie oceniamy politykę i ludzi na Bliskim Wschodzie. – Abram Brown (abe@theinformation.com) Weekend’s Latest Stories Wielka lektura Wielka lektura Nagła śmierć, gigantyczne kości, spektakl internetowy: Kings League eksportuje nowy model sportu zawodowego Trzyletni startup odnotowywał podwojenie przychodów w każdym sezonie, eksportując swoje sprytne remiksy piłki nożnej do Internetu do Europy i Ameryki Południowej. Marki takie jak Netflix lubią jego ekspansywne podejście do sponsoringu. Wśród inwestorów pojawiają się takie nazwiska jak LionTree Aryeha Bourkoffa. Następny przystanek: Kultura Stanów Zjednoczonych. Czy technicy z obsesją na punkcie białka mogą pomóc ocalić Sweetgreen? Sieć restauracji straciła większość swojej początkowej bazy fanów, w wyniku czego dyrektor generalny i współzałożyciel Jonathan Neman pragnie pozyskać klientów z Doliny Krzemowej. Słuchanie: „Real Vikings” Pamiętasz, jak jakiś czas temu wszyscy mieli bezwstydną obsesję na punkcie starożytnego Rzymu? Cóż, jestem tu, aby zasugerować, abyśmy skierowali naszą uwagę na inną grupę krwiożerczych, budujących imperium chrześcijańsko-pogan – wiem, że to spóźniona propozycja, ale tak się dzieje, gdy wasza łódź osiada na mieliźnie między Dyflin i Hlymrekr. „Prawdziwi Wikingowie” przedstawiają swoich tytułowych wojowników jako coś więcej niż wędrującą hordę, badającą ich mistrzostwo w nawigacji, inżynierii i handlu. Takie umiejętności napędzały ich ekspansywność i ciąg kolonii na szlakach handlowych, z których wiele pozostało głównymi miastami (jak Dyflin i Hlymrekr – odpowiednio Dublin i Limerick). Naturalnie narrator Iain Glen (ser Jorah z „Gry o tron”) również poświęca wiele uwagi ich umiejętnościom w sianiu chaosu, nazywając Wikingów aniołami piekieł Europy w kolczudze i kleiku. Serial charakteryzuje się wysokiej klasy dźwiękiem i montażem autorstwa Noiser, studia podcastów zajmującego się historią, które stworzyło także hit 2025 roku „Titanic: Ship of Dreams”. Dzięki „Real Vikings” londyński Noiser oferuje podcast, który szczególnie dobrze sprawdzi się podczas rodzinnej wycieczki samochodem pełnym dzieci zainteresowanych skrwawioną przeszłością, podobnie jak seria „Horrible Histories” Terry’ego Deary’ego zachwyciła poprzednie pokolenie. – Abram BrownCzytanie: „Kutchinsky’s Egg” Sereny Kutchinsky Pod koniec lat 80. Paul Kutchinsky marzył o zmianie swoją firmę jubilerską w Knightsbridge w jeszcze wspanialszy romans – coś w rodzaju Cartiera – nie, coś w rodzaju Fabergé. Subtelność nie była cechą Kutchinsky’ego. Aby dokonać transformacji, zdecydował się powiększyć charakterystyczny motyw Fabergé i wyprodukować największe wysadzane klejnotami jajko, jakie kiedykolwiek stworzono: pozłacane, wysokie na 2 stopy objet d'art inkrustowane tysiącami różowych diamentów Barbie. I na chwilę jajko Argyle Library Egg przykuło uwagę świata, wygrywając występy w programach Kutchinsky BBC i „Today”, a nawet dzięki temu jajko można było zobaczyć na wystawie w londyńskim Muzeum Wiktorii i Alberta. W miarę jak zainteresowanie mediów rosło, Kutchinsky doszedł do wniosku, że może sprzedać go jednemu ze swoich stałych klientów, na przykład sułtanowi Brunei. A jeśli nie on, to może Malcolm Forbes, ponadprzeciętny wydawca magazynów, który słynął z bogatej kolekcji Fabergé. A może ten tępy, mający obsesję na punkcie złota deweloper z dalszej części miasta: Donald Trump. Nic takiego nie miało miejsca: szczerze mówiąc, ludzie goniący sokoła maltańskiego znajdowali w tym totemie większą radość niż Kutchinskykiedykolwiek znaleziono w jego. Jego córka, brytyjska dziennikarka Serena Kutchinsky, w „Jajku Kutchinsky’ego” opowiada o życiu i obsesjach ojca oraz dokumentuje, jak ona również uległa urokowi jaja kilkadziesiąt lat po śmierci ojca i wyruszyła na własną wyprawę, by je wyśledzić wiele lat po tym, jak zniknęło ono z pola widzenia opinii publicznej. — A.B.Watching: „Sirāt” Ponieważ większość studiów coraz chętniej sięga po wiarygodną własność intelektualną, zaskoczenie jest w kinach nowością. I to jest jedna z głównych zalet „Sirāt”, hiszpańskiego filmu o ojcu szukającym swojej zaginionej córki na rave w Maroku: absolutnie nie da się przewidzieć wszystkich zwrotów akcji w tym filmie, który jest po części filmem przygodowym, po części medytacją nad celem danej osoby (w islamie Sirāt to pomost między piekłem a rajem). Może nie spodobają wam się wszystkie kierunki, w jakich zmierza „Sirāt” – gdy po filmie czekałem na łazienkę, jedna kobieta odciągnęła mnie na bok i powiedziała, że „nie zyskała” jego uznania. A może ci się spodoba – mężczyzna w moim kinie zgotował mu owację na stojąco, a Oscary nominowały go do nagrody dla najlepszego międzynarodowego filmu fabularnego. Ale z pewnością sprawi, że będziecie się zastanawiać, a dwa tygodnie po obejrzeniu nie mogę o tym zapomnieć. – Catherine Perloff
Skarga Patricka Collisona dotycząca intrygi pałacowej
By Creator Economy
·
·
8 min read
·
649 views
Read in:
aa
ace
af
ak
alz
am
ar
as
awa
ay
az
ba
ban
be
bew
+191 more
bg
bho
bik
bm
bn
brx
bs
bug
ca
ceb
cgg
ckb
co
crh
cs
cv
cy
da
de
din
doi
dv
dyu
dz
ee
el
en
eo
es
et
eu
fa
ff
fi
fj
fo
fr
fur
fy
ga
gd
gl
gom
gn
gu
ha
haw
he
hi
hil
hne
hmn
hr
hrx
ht
hu
hy
id
ig
ilo
is
it
ja
jam
jv
ka
kab
kbp
kg
kha
kk
kl
km
kn
ko
kri
ku
ktu
ky
la
lb
lg
li
lij
ln
lo
lmo
lt
ltg
lua
luo
lus
lv
mai
mak
mg
mi
min
mk
ml
mn
mni-mtei
mos
mr
ms
mt
my
nd
ne
nl
nn
no
nr
nso
nus
ny
oc
om
or
pa
pag
pam
pap
pl
ps
pt
pt-br
qu
rn
ro
ru
rw
sa
sah
sat
sc
scn
sg
si
sk
sl
sm
sn
so
sq
sr
ss
st
su
sus
sv
sw
szl
ta
tcy
te
tg
th
ti
tiv
tk
tl
tn
to
tpi
tr
trp
ts
tt
tum
ty
udm
ug
uk
ur
uz
ve
vec
vi
war
wo
xh
yi
yo
yua
yue
zap
zh
zh-hk
zh-tw
zu