„Ktoś może oglądać wszystko, co robię na moim ekranie” – mówię sobie publicznie. Nawet gdy nie robię nic znaczącego – po prostu zgaduję moje małe Wordle – pozostaje we mnie poczucie niepokoju.
Nigdy nie przeszkadzało mi to zbytnio i zazwyczaj przechowuję wrażliwe rzeczy, takie jak bankowość, na czas, gdy jestem w domu, ale zdaję sobie sprawę, że to uczucie, które przyswajam sobie, gdy rozmawiam przez telefon w zatłoczonym miejscu. Korzystanie z Samsunga Galaxy S26 Ultra przez ostatnie kilka tygodni pomogło mi pozbyć się tego szczególnego zmartwienia, które kręciło mi się z tyłu głowy; rozwiązuje problem, z którego nawet w pełni nie zdawałem sobie sprawy, dopóki nie zacząłem używać go w moim dai…