Przyznaję, że to innowacja, której się nie spodziewałem: Dolina Krzemowa wynalazła filozoficznego zombie z klasycznego eksperymentu myślowego „lol, jakie to byłoby szalone, gdyby istniał filozoficzny zombie”.
Do niedawna filozoficzny zombie był pojęciem ściśle kojarzonym z australijskim filozofem Davidem Chalmersem, który definiuje go jako „kogoś lub coś fizycznie identycznego ze mną (lub jakąkolwiek inną świadomą istotą), ale całkowicie pozbawiony świadomych doświadczeń.” Bliźniak zombie Chalmersa jest z nim identyczny pod względem funkcjonalnym i psychologicznym – z tą różnicą, że nic nie czuje. To różni się od hollywoodzkiego zombie, który ma „mały potencjał…