Dla Dylana Patela, założyciela SemiAnalytics, wpływowego biuletynu i firmy badawczej poświęconej branży sztucznej inteligencji, Nvidia zasługuje na rodzaj upartych obserwacji i studiowania tabloidów, niegdyś poświęconych księżnej Dianie. On analizuje nowe produkty chipowego giganta, dokumentuje jego opóźnienia i miarki szczegóły na temat jego wewnętrznego działania. Jego rozpowszechnianie informacji jest tak nieubłagane, że czasami irytuje firmę, która, jak powiedział, umieściła go kiedyś na czarnej liście swoich wydarzeń po tym, jak opublikował część treści, które Nvidia miała omawiać na nadchodzącej konferencji.
Mimo to miesiąc temu 29-letni Patel przeżył chwilę, której nie mogła się spodziewać żadna wschodząca gwiazda świata tradycyjnych mediów: publiczne pochwały ze strony dyrektora generalnego Nvidii, Jensena Huanga. Podczas ostatniego GTC, cieszącego się dużym zainteresowaniem szczytu programistów firmy, Huang sprawdził nazwisko Patela i wyraźnie wspomniał o nowej platformie SemiAnalytic ocenie wydajności chipów, InferenceX, która przyznała firmie Nvidia najwyższe oceny.
„Przez całą prezentację wymienił tylko dwie osoby: moją i gościa z OpenClaw” – powiedział Patel, radośnie rozmyślając o pochwałach ze strony szklanych, nasłonecznionych nowych biur SemiAnalytics w centrum San Francisco. (Szczerze mówiąc, Huang wspomniał także o kilku innych osobach w swoich pożegnaniach i podziękowaniach, w tym Alfredzie Linie z Sequoia Capital.) „Umieścił nasze logo i przez pięć minut opowiadał o slajdzie – to bardzo wyjątkowe”. Mimo to Patel powiedział, że nie wahał się opublikować kilka dni później pesymistycznej notatki na temat chipów Rubin firmy Nvidia – raportu, który mógłby nie spodobać się firmie. Upiera się, że ta decyzja pokazuje, że pochlebstwa nie powstrzymają go przed szturchaniem niedźwiedzia o wartości prawie 5 bilionów dolarów.